|
Pielgrzymka ze Zduńskiej Woli |
|
|
|
|
Wpisany przez Łukasz Mikołajczyk FDP
|
|
piątek, 27 sierpnia 2010 10:36 |
|
22 sierpnia, w niedzielę, po Mszy Świętej z Bazyliki Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny wyruszyła 20 Pielgrzymka Zduńskowolska na Jasną Górę. Wyruszjących, jak zawsze, żegnał tłum zduńskowolan. Ponad 300 pątników w drodze do sanktuarium pokonało w jedną stronę 111 km. Trzy etapy marszu zakończyły się uroczystym wejściem na jasnogórskie błonia wraz z jubileuszową pielgrzymką sieradzką. 26 sierpnia, w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej wszyscy uczestniczyli w Mszy Świętej sprawowanej przed szczytem Jasnej Góry. Ta Msza Święta jest jakby punktem kulminacyjnym pielgrzymki. W tym roku w pielgrzymce zduńskowolskiej, jako reprezentatn WSD wziął udział dk. Łukasz Mikołajczyk.
|
|
Uroczystość Patronki Prowincji |
|
|
|
|
Wpisany przez Redakcja
|
|
czwartek, 26 sierpnia 2010 13:32 |
|

W kilka dni po wybuchu II wojny światowej Ksiądz Orione pisał do Polaków:
„Ja mam tutaj wspaniały obraz Najświętszej Panny z Częstochowy,
i we wszystkie dni niezawodnie, a również kilka razy na dzień,
zwracam ku Niej swe spojrzenie i serce
i wzywam Jej niebiańskiej pomocy
dla moich drogich synów
szlachetnej i katolickiej Polski”.*

W uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, Patronki Polskiej Prowincji
Małego Dzieła Boskiej Opatrzności - Księży Orionistów
wszystkim Współbraciom i Współsiostrom,
tworzącym i przynależącym do różnych struktur Rodziny oriońskiej
oraz wszystkim darczyńcom i czytelnikom
składamy życzenia
trwania w wierze, nadziei i miłości,
a nade wszystko wypraszamy wstawiennictwo Maryi,
aby Bóg w swojej Opatrzności
błogosławił nam w rozwijaniu w naszym życiu oriońskiego charyzmatu
i krzewieniu go wszędzie tam, gdzie nas posyła.
Deo gratias!
Redakcja wsd.donorione.org
|
|
FOTOrelacja Zdobywców Tatr |
|
|
|
|
Wpisany przez Damian Laskowski FDP
|
|
czwartek, 26 sierpnia 2010 10:05 |
|
Zapraszamy do obejrzenia Fotorelacji z wyprawy Niesłyszących w Tatry...
|
|
Wpisany przez Damian Laskowski FDP
|
|
poniedziałek, 23 sierpnia 2010 09:27 |
|
W dniach 15-21.08.2010r. niesłyszący i wolontariusze wraz ze swoim duszpasterzem ks. Piotrem Kudzią oraz ks. Kazimierzem Porębą i dk. Damianem dokonywali szturmu Tatr. Bazą wypadową była znana dla wielu "Malacina" w Poroninie.
Udało się nam zdobyć Czerwone Wierchy, Dolinę Pięciu Stawów, Siklawę, Morskie Oko, Kasprowy Wierch, Świnicę, Zawrat. Dotarliśmy do Małej Łąki, do Rusinowej Polany, do Doliny Roztoki.
|
|
Wpisany przez Łukasz Mikołajczyk FDP
|
|
niedziela, 15 sierpnia 2010 20:49 |
|
W internecie niedawno pojawiły się filmiki nagrane na III turnusie wczasorekolekcji w Brańszczyku. Poniżej zamieszczamy player YouTuba oraz linki do kilku pozostałych. Wyjątkowy klimat spotkań w Brańszczyku dużo łatwiej opisać obrazami niż samym tekstem, o czym pisałem już w poprzednich artykułach. Niektóre osoby, które były z nami w latach poprzednich, a w tym roku nie mogły przybyć, już prosiły o przesyłanie zdjęć i wspomnień, ale możliwość obejrzenia filmików to zupełnie nowa jakość. Kto nie był może się przekonać, jak wygląda taki turnus... No, a my, którzy byliśmy, możemy powspominać
|
|
Wpisany przez Łukasz Mikołajczyk FDP
|
|
wtorek, 10 sierpnia 2010 10:23 |
|
W tym roku po raz pierwszy od wielu lat* został zorganizowany Orioński Spływ Kajakowy. Z opowieści starszych księży wiadomo, że ta forma spędzania wakacyjnego czasu i jadnocześnie forma duszpasterstwa była kiedyś praktykowana. W dniach od 6 do 8 sierpnia udało się ją reaktywować, być może z perspektywami na powtórkę w przyszłym roku...
Organizacji tego wydarzenia podjęło się oriońskie Wyższe Seminarium Duchowne. Pod duchową opieką księdza Leszka Kromki do kajaków wsiadła grupa 14 osób i dwóch ratowników.
|
|
Brańszczyk - fotorelacja II |
|
|
|
|
Wpisany przez Łukasz Mikołajczyk FDP
|
|
poniedziałek, 09 sierpnia 2010 21:14 |
|
Ciężko było wybierać. Zrobiłem bardzo dużo zdjęć. Nie wszystkie da się wrzucić do internetu, więc wybierając chciałem pokazać wszystkiego po trochu. Oto druga część fotorelacji z Brańszczyka.
Zdjęcia są szczególnym sposobem komunikcji, bardzo przydatnym, gdy chce się wyrazić to, co trudno opisać słowami. Do zdjęć zrobionych w Brańszczyku w ubiegłym roku chętnie wracałem - pokazują coś wyjątkowego - fenomen spotkań niepełnosprawnych i wolontariuszy. Mam nadzieję, że zdjęcia zrobione w tym roku odegrają podobna rolę, że będą próbą oddania tego, co działo sie w naszych sercach.
|
|
Wpisany przez Łukasz Mikołajczyk FDP
|
|
niedziela, 01 sierpnia 2010 22:17 |
|
Turnus w Brańszczyku to nie tylko sama modlitwa i spacery nad Bugiem. Doskonale widać to na poniższych zdjęciach. Tak podopieczni, ci starsi i ci młodsi, jak i wolontariusze dali w sobotę (31 lipca) niezły przykład tego, jak można się bawić. Również osoby niepełnosprawne mogą przeżywać radość tańca i śpiewu, każda na swój sposób, bo przecież to właśnie radość jest najważniejsza w tańcu w i śpiewie.
Do balu przebierańców przygotowywaliśmy się już od kilku dni wiedząc, że będzie dobra muzyka i konkurs na króla i królową balu (za najefektowniejszy strój). Wybrane zostały dwie "pary królewskie" - wśród podopiecznych i wśród opiekunów.
|
|
Brańszczyk - turnus orioński |
|
|
|
|
Wpisany przez Łukasz Mikołajczyk FDP
|
|
środa, 28 lipca 2010 14:20 |
|
Jak to wszystko opisać w kilku zdaniach. W ubiegłym roku było łatwiej. Miałem czas pisać prawie codziennie, można było na świeżo notować to co się działo... a działo się sporo. W tym roku podobnie.
Uważny obserwator zauważa w Brańszczyku wiele! Przede wszystkim jest to szczególne doświadczenie wiary. Tak dla wolontariuszy, jak dla opiekunów. Spotkanie tych dwóch wyjątkowych światów. Ks. Marek Chrzanowski, który prowadzi nasz turnus, streszcza to w jednym zdaniu - "jesteście piękni".
|
|
Indie - wiadro zimnej wody |
|
|
|
|
Wpisany przez Mateusz Antoniak FDP
|
|
piątek, 23 lipca 2010 16:52 |
|
„Indie są jak kubeł zimnej wody wylany na głowę po gorącej saunie”
Takim zdaniem, które ostatnio usłyszałem chciałbym rozpocząć treść tej wiadomości dotyczącej mojego pobytu w Indiach, a dokładnie w Bangalore. Jest ono jak najbardziej prawdziwe, bo już w pierwszy dzień mojego przyjazdu tj. 15 lipca br. zetknąłem się z rzeczywistością tego kraju, rzeczywistością, z jaką jeszcze nigdy wcześniej nie miałem doczynienia. Przyjechałem na miejsce z samego rana, po piętnastu godzinach podróży, zmianie czasowej i klimatu - nic tylko położyć się spać. Właśnie taki miałem zamiar. Jednak stojąc w pokoju, sam nie wiedziałem co ja w tym miejscu właściwie robię.
|
|
|