| Indie - wiadro zimnej wody |
|
|
|
| Wpisany przez Mateusz Antoniak FDP | |||
| piątek, 23 lipca 2010 16:52 | |||
|
Takim zdaniem, które ostatnio usłyszałem chciałbym rozpocząć treść tej wiadomości dotyczącej mojego pobytu w Indiach, a dokładnie w Bangalore. Jest ono jak najbardziej prawdziwe, bo już w pierwszy dzień mojego przyjazdu tj. 15 lipca br. zetknąłem się z rzeczywistością tego kraju, rzeczywistością, z jaką jeszcze nigdy wcześniej nie miałem doczynienia. Przyjechałem na miejsce z samego rana, po piętnastu godzinach podróży, zmianie czasowej i klimatu - nic tylko położyć się spać. Właśnie taki miałem zamiar. Jednak stojąc w pokoju, sam nie wiedziałem co ja w tym miejscu właściwie robię.
Już na samym początku zabrakło mi sił i motywacji. Przecież to cały rok, po co ja tutaj przyjechałem? Już po drodze do Mniejszego Seminarium Duchownego, gdzie mieszkam, powoli otwierały mi się oczy na to, co mnie otacza. Chaos na ulicach, fatalne warunki mieszkalne, ogólna bieda w jakiej żyją tutaj ludzie, zanieczyszczenie miasta, pełno śmieci dookoła, biegające psy i krowy, które wszędzie czują się jak u siebie w domu czy dwójka dzieciaków przeszukująca śmieciarkę... nie ukrywam, że osłabłem na duchu.
A jeśli już mowa o misjonarzach to od tego się zaczeło, od jakiejś początkowej myśli misyjnej, która z razu może niewiele znaczyła, ale z czasem dojrzewała. Z tego też powodu podczas zeszłorocznej praktyki poprosiłem przełożonych, bym mógł drugi rok praktyki odbyć w jakimś kraju misyjnym... i są to Indie. Pamiętam, że przełożony generalny powiedział mi: „ksiądz Orione, gdy wyszedł od biskupa by otworzyć pierwsze oratorium zastanawiał się gdzie iść, w lewo czy w prawo – dodał – wschód, zachód... Indie”. Byłem tą wiadomością bardzo zadowolony, ale byłem też świadomy tego, że nie będzie to łatwy rok, że jadę do kraju o zupełnie innej kulturze i tradycji, innej mentalności, innego klimatu i że pewnie będzie więcej tego co inne niż tego co podobne... i tak jest. Jednak jak pisze święty Alojzy Orione w liście do księdza Pensy, „cały świat jest ojczyzną dla syna Boskiej Opatrzności, który za ojczyznę ma Niebo”. Proszę tym samym wszystkich o modlitwę w intencji misji w Indiach i mojej. Pozdrawienia dla wszystkich odwiedzających naszą stronę internetową. kleryk Mateusz Antoniak fdp
|







Komentarze
ujął mnie bardzo cukierek dziewczynki i jej radość,że może sprawić radość Klerykowi!
to jest prosta miłość......
Pozdrawiam serdecznie !
Niech Duch Miłości prowadzi Kleryka tam,gdzie posyła Miłość!
http://www.youtube.com/watch?v=cWJ6qOcVXaE&feature=related
"Nie potrafimy robić wielkich rzeczy, jedynie małe z wielką miłością"
Matka Teresa z Kalkuty
Ave Maria i naprzód!
Z Panem Bogiem!
Ada, Włocławek
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.