• Formacja alumnów w WSD
  • Formacja alumnów w WSD
  • Formacja alumnów w WSD
  • Formacja alumnów w WSD

Wyższe Seminarium Duchowne - WSD Księży Orionistów przygotowuje przyszłych kapłanów do pracy w Zgromadzeniu Zakonnym Małe Dzieło Boskiej Opatrzności, którego charyzmat obejmuje różną działalność duszpasterską i charytatywną, taką jak: praca w parafii, z młodzieżą, posługa wśród osób chorych, niepełnosprawnych, bezdomnych.

 

Indie - wiadro zimnej wody PDF Drukuj Email
( 7 Votes )
Wpisany przez Mateusz Antoniak FDP   
piątek, 23 lipca 2010 16:52
Pan Bóg kazał się dzielić, to się podziel ;-)
Facebook Google wykop! wrzuć na śledzika Twitter blipnij dodaj do google buzz

kl Mateusz w Indiach„Indie są jak kubeł zimnej wody wylany na głowę po gorącej saunie”

Takim zdaniem, które ostatnio usłyszałem chciałbym rozpocząć treść tej wiadomości dotyczącej mojego pobytu w Indiach, a dokładnie w Bangalore. Jest ono jak najbardziej prawdziwe, bo już w pierwszy dzień mojego przyjazdu tj. 15 lipca br. zetknąłem się z rzeczywistością tego kraju, rzeczywistością, z jaką jeszcze nigdy wcześniej nie miałem doczynienia. Przyjechałem na miejsce z samego rana, po piętnastu godzinach podróży, zmianie czasowej i klimatu - nic tylko położyć się spać. Właśnie taki miałem zamiar. Jednak stojąc w pokoju, sam nie wiedziałem co ja w tym miejscu właściwie robię.

 

Już na samym początku zabrakło mi sił i motywacji. Przecież to cały rok, po co ja tutaj przyjechałem? Już po drodze do Mniejszego Seminarium Duchownego, gdzie mieszkam, powoli otwierały mi się oczy na to, co mnie otacza. Chaos na ulicach, fatalne warunki mieszkalne, ogólna bieda w jakiej żyją tutaj ludzie, zanieczyszczenie miasta, pełno śmieci dookoła, biegające psy i krowy, które wszędzie czują się jak u siebie w domu czy dwójka dzieciaków przeszukująca śmieciarkę... nie ukrywam, że osłabłem na duchu.

kl Mateusz w IndiachPan Bóg jednak zatroszczył się o wszystko, zacząłem dochodzić do siebie po kuble wody jaki otrzymałem na samym początku. Na drzwiach wejściowych do mojego pokoju współbracia zamieścili duży plakat z napisem powitalnym i flagą Polski. Natomiast następnego dnia zorganizowano spotkanie na moją cześć połączone z urodzinami kleryka z Brazylii, który wraz ze mną odbywa tutaj drugi rok praktyki seminaryjnej. Spotkanie było bardzo miłe, a gościnność i sympatię otaczających mnie ludzi odczuwało się natychmiast. Tańce, śpiewy, życzenia, słowa powitania, uśmiechy wielu ludzi stojących dookoła. Wdzięczność i radość dzieci z oratorium, w którym posługuję codziennie są rzeczami niezastąpionymi, które ukazują mi, że miłość Boża przejawia się w każdy sposób. Pisząc teraz tą wiadomość słyszę zza okna śmiechy, głosy dzieciaków, które biegają i potrafią cieszyć się z najprostszych rzeczy, które mają, a posiadają naprawdę niewiele.

kl Mateusz w IndiachInną z kolei przeogromną radością, jaka mnie spotkała była mała dziewczynka, nasza sąsiadka, która pewngo dnia, gdy zupełnie się nie spodziewałem wykrzykując za mną biegła z cukierkiem, by mi go podarować. Taka mała rzecz, niby nic, ale jej uśmiech na buzi i promieniujące zadowolenie były dla mnie czymś nieopisanym. Podkreślę jeszcze raz, iż ludzie, a
szczególnie dzieci pośród których posługuję są naprawdę świetni. Przychodzą one codziennie po szkole do naszego oratorium, gdzie dzieci odrabiają lekcje, a na sam koniec otrzymują ciepły posiłek. Są to dzieci różnego wyznania - hindusi, muzułmanie oraz mała część katolików, dzieci mówiące czasami w różnych językach, o których oficjalnie w Indiach mówi się, że jest 12, a nieoficjalnie, że liczba dochodzi aż do 1200. W szkołach już od najmłodszych klas dzieci uczą się trzech języków miejscowych oraz języka angielskiego, którym posługuje się duża część miejscowej ludności, a na którego zajęcia uczęszczam do miejscowej szkoły prowadzonej przez protestantów, którzy ucząc jezyka wysyłają swoich misjonarzy do innych krajów.

A jeśli już mowa o misjonarzach to od tego się zaczeło, od jakiejś początkowej myśli misyjnej, która z razu może niewiele znaczyła, ale z czasem dojrzewała. Z tego też powodu podczas zeszłorocznej praktyki poprosiłem przełożonych, bym mógł drugi rok praktyki odbyć w jakimś kraju misyjnym... i są to Indie. Pamiętam, że przełożony generalny powiedział mi: „ksiądz Orione, gdy wyszedł od biskupa by otworzyć pierwsze oratorium zastanawiał się gdzie iść, w lewo czy w prawo – dodał – wschód, zachód... Indie”. Byłem tą wiadomością bardzo zadowolony, ale byłem też świadomy tego, że nie będzie to łatwy rok, że jadę do kraju o zupełnie innej kulturze i tradycji, innej mentalności, innego klimatu i że pewnie będzie więcej tego co inne niż tego co podobne... i tak jest.

Jednak jak pisze święty Alojzy Orione w liście do księdza Pensy, „cały świat jest ojczyzną dla syna Boskiej Opatrzności, który za ojczyznę ma Niebo”. Proszę tym samym wszystkich o modlitwę w intencji misji w Indiach i mojej.

Pozdrawienia dla wszystkich odwiedzających naszą stronę internetową.

kleryk Mateusz Antoniak fdp

 
You may send a trackback for this article by using the following Trackback link

Komentarze  

 
+1 # ta od ekspresu 2010-07-24 14:15
życzę powodzenia :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Anna Krawaczek 2010-07-24 14:56
:D :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Adrianna 2010-08-08 17:24
Pięknie..
ujął mnie bardzo cukierek dziewczynki i jej radość,że może sprawić radość Klerykowi!
to jest prosta miłość......

Pozdrawiam serdecznie !
Niech Duch Miłości prowadzi Kleryka tam,gdzie posyła Miłość!


http://www.youtube.com/watch?v=cWJ6qOcVXaE&feature=related

"Nie potrafimy robić wielkich rzeczy, jedynie małe z wielką miłością"
Matka Teresa z Kalkuty

Ave Maria i naprzód!
Z Panem Bogiem!

Ada, Włocławek
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Komentarze zamieszczane na naszej stronie są wyłącznie opiniami internautów, a redakcja serwisu nie ponosi za nie odpowiedzialności. Należy się zapoznać z regulaminem komentarzy. Jeżeli uważasz, że jakiś komentarz jest "nie na miejscu" - zgłoś go tutaj podając jego adres http. Masz "gravatara"? Użyj właściwego e-mail'a!!!


Kod antysapmowy
Odśwież